piątek, 19 grudnia 2008

Nie dla rednecków


Gary Cooper będzie pojawiał się u nas częściej, dla wielu to niedościgniony wzór męskiego stylu i klasy. Głównie grywał w westernach, w końcu musiał jakoś zarabiać na idealnie skrojone garnitury od włoskich i angielskich krawców. W zasadzie te dwie główne szkoły krawiectwa dla facetów można przeanalizować na Cooperze, zrobimy to wkrótce! Zostawmy kapelusze z rondem redneckom z prerii.

Brak komentarzy: