czwartek, 4 grudnia 2008

Budrysówka


Mroźny poranek na jednym z amerykańskich collegów. Studenci spieszą się na pierwszy wykład. Od zimna chroni ich ciepły wełniany płaszcz zapinany na podłużne guziki, a dla nas po prostu budrysówka. Amerykanie oczywiście uważają, że to ich wymysł, niesłusznie. Pierwsze budrysówki nosili niezbyt jeszcze oczytani, ale waleczni brytowie walczący z Rzymianami pół wieku pne. Później wróciły do łask podczas drugiej wojny światowej, noszone przez żołnierzy brytyjskiej marynarki. Moda na te płaszcze trwa nieprzerwanie od 50 lat, u nas dopiero się zaczyna. Myślę, że z czasem coraz więcej ludzi będzie doceniać jej collegowy charakter.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Jak to moda sie dopiero zaczyna? Chodziłam w budrysówce do ogólniaka a to było jakiś ;-) czas temu!