poniedziałek, 29 grudnia 2008


Woody Allen rzadko wyjeżdża z Nowego Jorku i jeszcze rzadziej z Ameryki. Reprezentuje typowego inteligenta z wielkiego miasta, który bez porannej kawy z kawiarni za rogiem i gazety nie przetrwa dnia. W ubiorze jest równie wielkim "konserwatystą", który za nic w świecie nie zamieniłby sztruksowych spodni na jeansy. Najbardziej charakterystyczna, tweedowa marynarka noszona jest zazwyczaj z golfem lub bawełnaianą koszulą. Styl Allena nabrał przez lata symboliki, tweedowa marynarka już nie jest zwyczajną marynarką - jeśli chcesz wyglądać na błyskotliwszego niż jesteś, ubierz się jak Woody Allen :-)


Ps.
Polska była jednym z niewielu krajów, które gościły Woodego Allena. Dlatego ludzie, którzy przyszli na niedzielny koncert, musieli się poczuć jak wybrańcy - Sala Kongresowa wrzała z emocji i zachwytu, co chwilę rozlegały się brawa. Nie wiedziałem, że jazz nowo-orleański może tak rozgrzać powściągliwych zazwyczaj Polaków. Tym bardziej, że sam Allen trochę przysypiał, chociaż reflektor bił mu po oczach równo.

Brak komentarzy: