wtorek, 27 stycznia 2009

Forum

Pantoflarz, to słowo nie kojarzy się zbyt dobrze, ale gdy zapukamy rano do drzwi portuglaskiego ambasadora lub importera węgierskich win to jest duża szansa, że otworzy nam Pan w podomce i aksamitnych pantoflach, czasem z haftowanymi inicjałami. W takich kapciach można śmiało przyjmować gości, wstydu nie będzie.

Brak komentarzy: