ForumPantoflarz, to słowo nie kojarzy się zbyt dobrze, ale gdy zapukamy rano do drzwi portuglaskiego ambasadora lub importera węgierskich win to jest duża szansa, że otworzy nam Pan w podomce i aksamitnych pantoflach, czasem z haftowanymi inicjałami. W takich kapciach można śmiało przyjmować gości, wstydu nie będzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz